The jabot

Posted on October 26, 2009

The fur

Posted on October 21, 2009

Blair Waldorf

Posted on October 19, 2009


Małgosia jest studentką historii sztuki na UAM. Obecnie piszę pracę magisterską o fotografii figury woskowej królowej Elżbiety I autorstwa Hiroshi Sugimoto.
+ Na co wykorzystujesz krótkie 24 godziny każdego dnia? Fotografuję, przesiaduję za długo w kawiarniach, czytam kryminały, połykam amerykańskie seriale typu Dexter, True Blood i Gossip Girl w postaci całych sezonów, Ponadto lubię elżbietańskie malarstwo portretowe, historię designu i architektury,
+ Co takiego moda, kultura, sztuka daje Tobie? W zakresie kina uwielbiam całą gamę starych filmów, zwłaszcza z Audrey Hepburn („Sabrina”, „Szarada” i nieśmiertelne „Śniadanie u Tiffaniego”). Jeśli chodzi o modę to cenię sobie markę Prada i Burberry. Ze wszystkich magazynów modowych najlepszy jest Vogue!
+ Czy jesteś stałą bywalczynią sieciówek? Mój chłopak jest Anglikiem, dlatego często bywam na Wyspach, gdzie zazwyczaj kupuję ciuchy. Jestem niepokonaną łowczynią przecen: Zara, Topshop, outlety z markami z wybiegów, sklepy z używaną odzieżą.
+ Na co zwracasz szczególną uwagę wybierając nowe ciuchy? Jestem fanką prostych i prędkich wyborów, dlatego głównie noszę sukienki, albo takie, które stanowią dominantę i wymagają niewiele dodatków, albo takie, które dla akcesoriów są w miarę neutralnym tłem. W ostatnim czasie dużą inspiracją jest dla mnie styl Blair Waldorf, bohaterki Gossip Girl, granej przez Leighton Meester. Jestem raczej otwarta na zmiany (na co może wskazywać fakt, że jeszcze sześć, siedem lat temu nosiłam dredy i lniane ciuchy). Niemniej jednak najprawdopodobniej nie założyłabym/nie kupiłabym już ubrań z czasów rasta.
+ Co stoi na końcu i zarazem na początku Twojej drogi? Mam takie jedno wielkie marzenie: zostać fotografem mody!

English: Małgosia is a student of history of art at the AMU. Currently she’s working on her master thesis concerning the wax figure of Elizabeth I by Hiroshi Sugimoto.
+ What do you spend the only 24 hours of the day on? I take photographs, sit too long in cafes, I read crime stories, watch american tv-series like Dexter, True Blood and Gossip Girl (full seasons). What is more I like Elizabethan portrait paintings, the history of design and architecture.
+ What do: fashion, culture and art give you? When it comes to movies, I love a bunch of old films, especially those with Audrey Hepburn („Sabrina”, „Charade” and the one and only „Breakfast at Tiffany’s”). As far as fashion is concerned, I value Prada and Burberry. And the best fashion magazine of all is Vogue!
+ Do you often visit popular clothing companies’ shops? My boyfriend is English so I often visit the British Isles, where I usually buy clothes. I’m a real bargain hoarder: Zara, Topshop, outlets with pieces from the runways, second hands.
+ What do you pay attention to when you choose new clothes? I’m a fan of simple and easy choices, therefore I usually wear dresses: those, that are dominant and need only few details or those that are fairly neutral. Lately I got inspired by Blair Waldorf from Gossip Girl, a character played by Leighton Meester. I’m rather open to changes (the fact that around seven years ago I wore dreadlocks and linen clothes proves that). Nonetheless I would never wear Rastafarian clothes again.
+ What’s at the beginning and at the end of your way? I have the biggest dream ever – to become a fashion photographer! / by Furianna

Kendo girl

Posted on October 14, 2009



Iga ma 28 lat. W wolnym czasie trenuję kendo (japońska sztuka walki) i tańczy bardzo amatorsko Poznańskim Teatrze Tańca. Iga o sobie: pracuję w firmie odzieżowej i zajmuję się akcesoriami odzieżowymi (tym wszystkim co się wszywa i przyczepia do ubrań.) Uwielbiam polskie fantasy, japońskie anime i amerykańskie filmy noir. Nałogowo śledzę najnowsze trendy w modzie, bo po prostu lubię wiedzieć co jest modne, co nie oznacza, że zaraz to założę. Ale muszę wiedzieć co ‘w trawie piszczy’. Inspirują mnie: gotyk, pin-up, folk w wydaniu "carska Rosja", dziewczyny z Harajuku i HEL Looks, Dita von Teese i Audrey Hepburn, a także polskie blogi szafiarskie. Podziwiani projektanci: Lagerfeld, Zień, Rei Kawakubo, Galliano, Jimmy Choo. Najczęściej robię zakupy w H&M i w przeróżnych sklepach internetowych, a także secondhandach. Ulubione kolory: czarny i czerwony. Zwykle ubieram się na czarno, z jakimś jednym kolorowym dodatkiem, by tę czerń podkreślić. Lubię buty na wysokim, nawet bardzo, obcasie (moim marzeniem są te od Louboutin'a), kolorowe rajstopy i rękawiczki, ołówkowe spódnice, torebki z biglem. Nigdy nie założyłabym spodni typu "harem pants" i białych kozaczków.

English: Iga is 28. She practices kendo (Japanese martial art) and dances in The Polish Dance Theatre of Poznań. Iga says: I work in a clothing company and I deal with accessories (the things you sew in and attach to the clothes). I love polish fantasy, Japanese anime and American film noirs. I’m addicted to fashion trends, because I simply like to know what is hot, which does not necessarily mean I’m going to wear it right away. I want to know what’s hot. I’m inspired by: gothic, pin-up, folk in the ‘Russian empire’ style, the girls from Harajuku and HEL Looks, Dita von Teese and Audrey Hepburn, as well as polish fashion blogs. The designers I admire are: Lagerfeld, Zień, Rei Kawakubo, Galliano, Jimmy Choo. I usually buy clothes in H&M and various internet shops and also in second hands. My favorite colors are: red and black. I usually wear black with a touch of other colors to make the black look deeper. I like high-heels (I dream about having the Louboutins), colorful tights, gloves, pencil skirts, metal framed bags. I would never wear harem pants and white boots. / by Furianna

Sophisticated..

Posted on October 11, 2009


Je t'aime Paris...


Pierwszy raz Martynę spotkałam w lipcu na 12 edycji Babiego Targu. Miała na sobie piękną kwiecistą sukienkę. Nic dziwnego ponieważ Martyna jest fanką kobiecego stylu. Tego dnia Martyna odpowiedziała mi wówczas na pewne pytanie tak:
"Co lubisz nosić, a czego nigdy nie założyłabyś na siebie?
- Założyłabym na siebie wszystko, co mi się podoba - chyba tak brzmi podstawowa zasada mojego stylu. Od małego jestem zupełnie wyzbyta modowych zahamowań. To nie wypada/ tamto jest zbyt krótkie, odważne, dziwaczne, obcisłe, wydekoltowane - te zwroty nie występują w moim języku. Nawet jeżeli to jest gigantyczna kokarda, która sprawia, że wyglądam jak żywa reklama Disneylandu, to założę ją, jeżeli będę uważała, że jest ładna. Uwielbiam wszelkiego rodzaju sukienki i to głównie one wypełniają moją szafę. Przyznaję się też do lekkiego zboczenia na punkcie wspomnianych kokardek. Czego bym nigdy nie założyła? - to naprawdę trudne! Oczywiście czegoś, co uznałabym za brzydkie. Może jednak ciuchów, które zniekształcałyby moją sylwetkę. Nie jestem też entuzjastką męskiego stylu, wolę bardziej kobiece zestawienia."

Po tych paru miesiącach Martyna właśnie założyła na siebie olbrzymią kokardę, która kompletnie nie wyglądała jakby była wyciągnięta z Disneylandu. Wyglądała szlachetnie i oszałamiająco!

English: I met Martyna first time in July, during the 12th edition of Babi Targ. She wore a lovely flowery dress. It’s nothing unusual – Martyna adores feminine style. That day she gave the answer to my question:
“What do you like to wear and what would you never wear?”
- I’d wear anything I like, I think that’s the motto of my style. Since I was a child I’ve been open to fashion. This is not appropriate, that’s too short, too bold, strange, tight, the cleavage is too big – I do not use those terms. Even if there’s a gigantic bow which makes me look like a walking Disneyland ad – I’m gonna wear it if I think it’s nice. I love dresses of every kind, my wardrobe consists mostly of those. I admit I am obsessed with bows, too. What is the thing I would never wear? – it’s really difficult! It would have to be a thing which I dislike. These would be clothes which would change my shape too much. I do not particularly like manly style, I’d rather wear feminine outfits.

After those few months Martyna wore the huge bow, which didn’t make her look like she came straight from Disneyland. She looked classy and dazzling. / by Furianna

Maja

Posted on October 09, 2009

Arszenik i stare koronki

Posted on October 05, 2009

"Mam na imię Helena, imię dostałam po prababci, kiedyś go nie znosiłam, ale teraz jestem z niego bardzo dumna. Mam 20 lat, w tej chwili jestem w 3 klasie Marcinka Dla Dorosłych (1 LO) po maturze chciałabym studiować filologię polską, jak moja Mama. Pracuję w sklepie z używaną odzieżą, stamtąd głównie pochodzą moje stroje. Kiedy nie jestem uśmiechniętą panią sprzedawczynią, spotykam się z chłopakiem (mającym takie samo nazwisko co ja :P), pozuję do zdjęć, zwiedzam stare opuszczone budynki, czytam książki albo biegam do kin i teatrów. Inspirację dla mojego stylu ubierania się czerpię z wielu źródeł, m.in. ze starych filmy czy fotografii. Najlepiej czuję się w klasycznej czerni, koronkach, perłach, 'złotej biżuterii'. Uwielbiam styl flappers i pinup, kicz, modę od lat 20. po 80. Najważniejsze są dla mnie dodatki: okulary, paski, torebki, buty,apaszki i biżuteria. Dużą wagę przywiązuję również do makijażu, jedynie z włosami praktycznie nic nie robię, poza ich myciem i czochraniem. Jak już wspominałam, większość moich ubrań pochodzi z lumpów, część z nich to retro, które wygrzebałam w szafie babci albo dostałam od przyjaciółki mamy. Średnio lubię czasy, w których żyję, przeraża mnie idąca naprzód technika i wiecznie biegnący gdzieś ludzie. I właśnie-nienawidzę się spieszyć. Spóźnialstwo to najohydniejsza z moich wad"

English: My name is Helena and I got this name after my great grandmother. Once I hated it, now I grew fond of it. I’m 20 and I’m in 3rd Grade of high school. I’d like to study polish philology in the future, like my mother had. I work in a second hand shop, that’s where I take most of my clothes from. When I’m not the smiling shop assistant I normally am, my boyfriend is the person I spend most of my time with (we even have the same surname, yet we’re not married!). I’m a model, I like to visit old, abandoned buildings, I read books or run to cinemas and theaters. I’m inspired by many things, e.g. old movies or photographs. I like myself wearing black, lace, pearls, golden jewelry. I adore the flappers and pinup styles, tacky details, the fashion of the 20’s and the style up to the 80’s. My significant pieces are: glasses, belts, bags, shoes, scarves and jewelry. I carefully apply make-up, only my hairdo never changes: it’s usually washed and messed. As I mentioned, my clothes come mostly from the second hand shops, part of that is retro which was found in grandma’s closet or came to me as gifts from my mother’s friends. I don’t particularly like the times I live in, I get frightened when I try to comprehend the technology and scattered people who are always in a rush. That’s the thing: I hate being in a rush! That’s why being late is my biggest flaw.